W ostatnim sezonie pokazowym wystąpiła na wybiegach takich projektantów jak: Marc Jacobs, Marco de Vincenzo, Rick Owens czy Vivienne Westwood. Mogliśmy ją również zobaczyć na pokazach polskich marek takich jak: Bohobooco, Paprocki & Brzozowski, La Mania oraz na przykład w magazynach Marie Claire, Grazia czy Sleek Magazine. Od czterech lat pracuje, jako modelka. Mimo, że jej praca jest wymagająca, ona nie udaje kogoś, kim nie jest – jak mówi. Ja mogę dodać, że wie, czego chce oraz broni swojego zdania, potrafi też słuchać i z otwartością podchodzi do nowych pomysłów. Zapraszam na rozmowę z Roksaną Chrząstowską – modelką.

Zahyrra: Jak długo zajmujesz się pracą modelki? Od początku wiedziałaś, że tego chcesz?
Roksana Chrząstowska:
W branży pracuje od ponad 4 lat, a trafiłam tu zupełnie przypadkiem. Znajomy zapytał mnie czy nie chciałabym pracować, jako modelka. Nie zastanawiałam się wcześniej nad tym, ponieważ od zawsze moją pasją była muzyka – od dziecka śpiewałam, grałam na pianinie, brałam udział w konkursach dla wokalistów i sądziłam, że raczej w tą stronę pokieruje swoją przyszłość. Znajomy umówił mnie z właścicielem agencji modelek, który mnie zaangażował. W międzyczasie zdałam maturę, potem wyjechałam pierwszy raz do Paryża i tak już „w tym” zostałam (śmiech).

Z: Co jest takiego fascynującego w modelingu, że tak wiele dziewcząt chce zostać modelką?
RC:
W sumie trudno mi tak jednoznacznie określić, co jest, aż tak fascynujące. Wiele dziewcząt, tak jak i ja na początku tej drogi, nie ma zielonego pojęcia jak wygląda praca modelki. Myśląc o tej pracy sama liczyłam na łatwe pieniądze, przy małym wysiłku (śmiech), ale jak zaczęłam pracować, tak zupełnie na serio, zrozumiałam, że nie jest to łatwy zawód.

Z: Dlaczego?
RC:
Trzeba być bardzo odpornym i cierpliwym. Odporność i cierpliwość – to są, moim zdaniem cechy, które pozwalają przetrwać (śmiech). Ostatnio praca modelki stała się bardzo modna. Dziewczyny ze wszystkich stron świata zjeżdżają się do stolic mody i każda ma to samo marzenie – wybić się, zostać zauważoną, móc zarobić na tej pracy, ale niestety nie dla wszystkich wystarczy miejsca. Trzeba mieć ogromną determinację i wiarę w siebie, żeby móc naprawdę coś osiągnąć w tej branży – no i oczywiście dużo szczęścia (śmiech).

Z: Co jest dla Ciebie najtrudniejsze?
RC:
Dużo podróżuję, co z jednej strony jest fantastycznym doświadczeniem, ale z drugiej strony często tęsknię za domem i moim chłopakiem. Ale chyba największym moim problemem jest… brak cierpliwości, której ten zawód miedzy innymi wymaga. Chociaż podobno to ja za dużo od siebie wymagam (śmiech).

Z: Czego ten zawód uczy – pokory, przebojowości…?
RC:
Myślę, że przede wszystkim wzmacnia osobowość, ponieważ stałe poddawanie się czyjejś ocenie nie zawsze jest przyjemne i budujące. Uczy na pewno cierpliwości i pokory, ale trzeba też umieć zachować pewien dystans i mimo różnych przeciwności – nie poddawać się.

Z: Czy Twój zawód wymaga poświęceń?
RC:
Oczywiście, jak każdy… Często podporządkowuję swojej pracy moje prywatne plany. I to mi czasem najbardziej przeszkadza.

Z: Dla kogo pracowałaś, jakie projekty realizowałaś?
RC:
Współpracowałam z wieloma znanymi projektantami w Polsce i zagranicą. Lubię swoją prace, więc większość projektów wspominam miło. Brałam udział w wielu projektach, zaczynając od edytoriali, przez pokazy mody a kończąc na lookbookach. Mam duże doświadczenie – mogę to powiedzieć szczerze. Swoją pracę traktuję poważnie i z zaangażowaniem, więc chętnie jestem zapraszana do wielu projektów.

Z: Opowiedz o najciekawszym projekcie?
RC:
W ostatnim sezonie pokazowym wzięłam udział w pokazach takich projektantów jak: Marc Jacobs, Marco de Vincenzo, Rick Owens czy Vivienne Westwood. Myślę, że to duże osiągnięcie. Cały okres pokazowy to jedna wielka, ciekawa przygoda (śmiech).

Z: Jak zdobyłaś pierwsze zlecenie?
RC:
Pierwsze zlecenie? Nie mam zielonego pojęcia (śmiech). Myślę, że mogłaby to być sesja do L’officielle Maroc – sesja w Casablance. Byłam bardzo zestresowana (śmiech).

Z: Co uważasz za swój największy sukces?
RC:
To zależy, co nazywamy sukcesem. Jeśli chodzi o osiągnięcia typu ,,trofea” to na pewno sesje fotograficzne dla magazynów, takich jak: Marie Claire Australia, Grazia UK, Sleek Magazine, Schone magazine, Pop Magazine i wiele innych, oraz pokazy dla Marc Jacobs, w Polsce Bohobooco, Paprocki & Brzozowski, La Mania. Są to sukcesy, takie powiedzmy ,,namacalne”. Dla mnie natomiast dużym sukcesem jest to, że we wszystkim, co robię staram się być sobą.

Z: Na czym, Twoim zdaniem, polega profesjonalizm w branży modelingu?
RC:
Moim zdaniem profesjonalizm w modelingu to dobry wygląd, kreatywność, umiejętność pracy przed obiektywem, ale i zwykła punktualność i otwartość.

Z: Czy w tej branży można mieć własne zasady moralne i wyznaczać granice, czy też tak, ale dopiero po osiągnięciu jakiejś pewnej pozycji? Jakimi zasadami Ty kierujesz się w życiu?
RC:
Oczywiście, że można, a nawet trzeba i nie tylko w pracy, ale i w życiu codziennym. Nie warto udawać kogoś, kim się nie jest, bo to bardzo łatwo wyczuć. Dlatego mimo wszystko, w obliczu różnych, codziennych sytuacji staram się być sobą.

Z: Czy w tym zawodzie można świadomie budować swoją karierę czy też jest to przypadek, w jakich projektach weźmie się udział?
RC:
Oczywiście, że trzeba świadomie budować swoją karierę. Uważam, że zdobywanie doświadczenia jest bardzo ważne, ale oczywiście zawsze odrobina szczęścia pomaga, tak jak w każdym innym zawodzie.

Z: Dlaczego top modelki są top modelkami? Co się za tym kryje przypadek, uroda, osobowość, ciężka praca? Czy może jest to zasługa stylistów i fotografów, że potrafią wyłowić piękno kobiety-modelki?
RC:
Tego nie wiem – jak zostanę top modelka wtedy Ci odpowiem (śmiech).

Z: A osobowość? O co chodzi, Twoim zdaniem, z „tą” osobowością w modelingu?
RC:
Myślę, że chodzi o bycie ,,jakimś” – kimś, kogo dostrzega się przy pierwszym spojrzeniu. Może to być coś charakterystycznego w wyglądzie lub w sposobie bycia, coś, co możesz dostrzec od razu, taki swego rodzaju znak rozpoznawczy.

Z: Co uważasz za swój największy atut, w kontekście urody?
RC:
Lubię swoje oczy (śmiech).

Z: Jaki jest Twój styl, w co się ubierasz?
RC:
Mieszam style. Czasem lubię ubrać się na rockowo lub sportowo, a czasem lubię wyglądać elegancko. Bardzo lubię sportowe buty. Moje ulubione marki to: Jordan, Nike, mam kilka par (śmiech); chyba ostatnio po tym można mnie poznać.

Z: Jakie projekty teraz realizujesz? Gdzie Cię można zobaczyć?
RC:
Właśnie wróciłam z sezonu pokazów, który uważam za bardzo udany. Uczestniczyłam w pokazach we wszystkich stolicach mody. Chodziłam w kilku naprawdę dobrych pokazach, co jest dla mnie pewnym osiągnięciem. Teraz odpoczywam (śmiech), ale krótko. Wszystkie aktualne projekty będę udostępniać na moim profilu na Instagramie.

Z: Dziękuję za rozmowę.

Więcej zdjęć oraz nowinki z pokazów Roksany możecie śledzić na Instagramie: roxiroxi91

3 409646_444616468893890_2086524340_n 418607_444616425560561_1770423919_n 531440_444616385560565_1010543068_n IMG_3366 Roksana_Chrząstkowska