RINA COSSACK to luksusowa marka odzieżowa kreująca wizerunek współczesnej kobiety, której założycielką oraz dyrektorem kreatywnym jest Justyna Żmijewska. Jak sama podkreśla: „lubi zabawę z kolorem i nie boi się geometrycznych konstrukcji’. W swoich projektach stara się podkreślać kobiecość i naturę swoich klientek. Ceni sobie elegancję i prostotę z delikatną nutą szaleństwa. Jej projekty powstają z myślą o kobiecie, która wie, czego chce, jest ambitna, zdecydowana i chce czuć się wyróżniona. „Suknia musi ukazywać naturalne piękno kobiety” – dodaje. Justyna Żmijewska ubiera znane gwiazdy, ale przede wszystkim kobiety ceniące luksus i nowoczesność.

Kreacje sygnowane marką RINA COSSACK do tej pory można było oglądać podczas najważniejszych gali i pokazów mody, między innymi prezentacji kandydatek podczas Wyborów Miss Polski, Eurowizji, Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej „Opole”, Koncertu TOP festiwalu Top Trendy. Brały udział w pokazach mody organizowanych przez Young Polish Designers Foundation oraz Fashion Designers Group. Autorskie pokazy RINA COSSACK można było dotychczas podziwiać w ramach największych polskich imprez modowych, takich jak Fashion Philosophy, Fashion Week w Łodzi, Warsaw Fashion Street czy Warsaw Fashion Weekend. Justyna Żmijewska zdobyła uznanie podczas wielu prestiżowych konkursów takich jak na przykład Gryf Fashion Show lub Lexus Fashion Awards.

Mnie najbardziej zachwyciły fantastyczne falbany z kolekcji WEDDING 2015 RINA. W tej kolekcji przestrzenne aplikacje, charakterystyczne dla marki RINA COSSACK pojawiają się w formie awangardowych, dużych falban, które nadają sukniom nowoczesnego, unikatowego charakteru. W propozycjach znajdziemy suknie z aplikacjami na ramionach, plecach, wokół talii oraz oplatające ciało poniżej linii bioder, co sprawia, że idealnie podkreślają kobiecą sylwetkę. Klasyczne fasony sprawiają, że mimo tak zjawiskowej formy, suknie są bardzo eleganckie i zmysłowe. Poznajmy zatem projektantkę – Justyna Żmijewska!

Zahyrra: Jak rozpoczęła się Twoja praca projektantki mody? Ukończyłaś wydział Tkaniny i Ubioru Akademii Sztuk Pięknych – od początku wiedziałaś, czego chcesz?

Justyna Żmijewska: To było bardzo naturalne, że zostałam projektantką. U mnie w domu maszyna do szycia była od zawsze. Już jako dziecko bardzo lubiłam szyć i nosić swoje projekty, więc kiedy nastąpił moment, w którym trzeba było wybrać swoją zawodową drogę, wybór był dla mnie oczywisty. Było dla mnie jasne, że będę projektować.

Z: Skąd pochodzi nazwa firmy i co ona oznacza?

JŻ: Rina to słowo pochodzące od mojego imienia. Kiedy byłam małym dzieckiem nie potrafiłam poprawnie wypowiedzieć swojego imienia, więc mówiłam Ina, Rina. W momencie, kiedy zaczęłam realizować swoje projekty, od razu wiedziałam, że powinny nosić nazwę Rina. A Cossack to średniowieczny wojownik, taki polski Kozak – z charyzmą walczący za swoje ideały. I tak też trochę wygląda moja praca. To, co dziś można zobaczyć w moim Atelier jest zasługą wyłącznie mojego uporu i wytrwałości. A na skutek połączenia tych słów powstała nazwa mojej marki. RINA COSSACK to metafora siły, waleczności i odwagi tkwiących we wnętrzu kobiety.

Z: Kiedy założyłaś własną firmę i co było najtrudniejsze na początku?

JŻ: Marka RINA COSSACK powstała w 2007 roku. Pierwsze działania były jeszcze pod skrzydłami Young Polish Designers Foundation, gdzie oprócz własnych kolekcji, projektowałam limitowaną edycję ubrań pod marką YPDF. Tam też mogłam zobaczyć swoje projekty na pokazach. Dzięki doświadczeniom zdobytym przy współpracy z Fundacją odważyłam się otworzyć swój autorski butik na najbardziej modowej ulicy w Warszawie – Mokotowskiej. Dzięki temu zostałam zauważona przez media, gwiazdy, które często wpadają do mojego Atelier.

Z: Czyli żadnych trudności? Oczekiwałam opowieści w stylu byłam głodna, a wiatr smagał mi twarz… (śmiech!). Mówisz tak spokojnie, naturalnie… Kiedyś czytałam książkę o powołaniu człowieka i tam została postawiona teza, że jeżeli uda się nam w życiu odkryć swoje powołanie i zdecydujemy się iść tą właśnie drogą to świat otwiera nam szeroko każde drzwi, a trudności i tak zwane porażki są tak naprawdę sygnałem, że idziemy niewłaściwą drogą? Co o tym sądzisz?

JŻ: Zawsze pojawiają się trudności. Trzeba znaleźć sposób na ich rozwiązanie. Wyznaczamy sobie cele, a podczas realizacji okazuje się, że nie zawsze wszystko przebiega idealnie. Nie wszystkie decyzję są słuszne. Należy wyciągnąć z nich wnioski i działać dalej. Natomiast, jeśli walczymy o coś i nie widać efektów, to znaczy, że albo robimy coś źle albo po prostu, to nie jest ten moment. Takie sytuacje też się zdarzają. Trzeba wtedy zmienić taktykę, zrobić to w inny sposób.

Z: Mówiąc o sukcesie często oprócz talentu i wyobraźni wymienia się ciężką pracę. Na czym Twoim zdaniem polega ciężka praca w zawodzie projektanta mody?

JŻ: Praca projektanta trwa 12 godzin na dobę. Kiedy odbywa się sesja zdjęciowa, przygotowuje się pokaz czy jest dużo zamówień, pracuje się do późnych godzin nocnych, a nawet do rana. Wymaga to od mnie świetnej organizacji pracy, dlatego codziennie rano przygotowuję plan działań i staram się jak najlepiej go zrealizować. Dzień rozpoczynam od sprawdzenia poczty, odpisania na maile, uporządkowania spraw księgowych. Następnie udaje się do pracowni, gdzie tworzę moje projekty. W międzyczasie kupuję tkaniny i dodatki krawieckie, przy czym poszukiwania idealnego materiału potrafią trwać tygodniami. Po południu mam spotkania z klientami. Na samo projektowanie nie zostaje wiele czasu, tym bardziej, że wymaga ono skupienia i „wolnego umysłu.” Natomiast jest to praca, która daje ogromną satysfakcję. Widok szczęśliwej osoby, z dumą prezentującej Twój projekt jest bezcenny dla jego autora.

Z: Potrafisz oddzielić życie zawodowe od prywatnego – to znaczy potrafisz przestać myśleć w domu o projektach, pomysłach na kolekcję, sesjach?

JŻ: Staram się, by dom był moim azylem. Cenię chwile spokoju wyłącznie dla siebie – pachnącą kąpiel, dobry film, ciekawą książka. Dążę do tego, by w momencie, kiedy przekraczam próg domu, praca została za drzwiami.

Z: Jak powstają Twoje projekty – najpierw jest tkanina, która Cię urzeka, a potem projekt ubioru, czy odwrotnie, najpierw pomysł i potem szukanie sposobu, aby wykonać?

JŻ: Punktem wyjścia są tkaniny, które przekute w fason tworzą wyjątkowy projekt. Zwieńczeniem dzieła jest kolor, który nadaje kreacji wyjątkowy charakter. Ale ubiór staje się wyjątkowy dopiero wtedy, kiedy jest wyrazem niepowtarzalnych cech i temperamentu osoby, która go nosi. Właśnie dlatego większość kreacji tworzę na indywidualne zamówienie.

Z: Jakie myśli pojawiają się przed snem? Ja, na przykład, często nie mogę usnąć, ponieważ właśnie przed snem przychodzą mi do głowy najciekawsze pomysły.

: Przed snem staram się wyciszyć i nie myśleć o projektach. Ten wieczorny spokój pozwala mi się relaksować i wstać rano ze świeżym umysłem.

Z: Pomysł nie zawsze przychodzi w momencie, kiedy go potrzebujemy najbardziej, często fantastyczne pomysły przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie. Masz takie chwile? Możesz opowiedzieć o takich pomysłach?

JŻ: Kocham prowadzić samochód, więc moje najlepsze pomysły często pojawiają się podczas jazdy. Bardzo często są to jedyne momenty w czasie mojego intensywnego dnia na przemyślenie różnych rzeczy. Gdybym nie była projektantką, myślę, że mogłabym zostać kierowcą rajdowym (śmiech!).

Z: Jeżeli za klika lat ukazałaby się Twoja biografia to, jaki miałaby tytuł? Jaka jest Twoja filozofia życia?

JŻ: Chyba nie mam jakiegoś konkretnego hasła, ale odkąd pamiętam powtarzam sobie i wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych i wszystko zależy od nas.

Z: Jaka jest Justyna Żmijewska – wojownik?

JŻ: W pracy bywam zbyt poważna, ale w życiu prywatnym mam dużo dystansu do siebie i do swojej pracy. Najbardziej lubię w sobie zdolność do reagowania na zaskakujące okoliczności i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Nie ma rzeczy niemożliwych!

Z: Życie Cię zaskakuje czy raczej to Ty wyznaczasz jego kierunek i bieg?

JŻ: Raczej twardo stąpam po ziemi i wiele rzeczy staram się planować. Czasami spotykają mnie niespodziewane rzeczy i bardzo się z nich cieszę, ponieważ inaczej życie byłoby bardzo nudne.

Z: Dziękuję za miłą rozmowę.

Fantastyczne projekty marki Rina Cossack możecie zobaczyć na stronie projektantki: http://www.rinacossack.com/

Zahyrra_Rina_Cossack_2 Zahyrra_Rina_Cossack_lookbook_1