HatHat to polska marka, która powstała w odpowiedzi na potrzeby współczesnej, wymagającej i modnej kobiety. W pracowni Katarzyny Mistewicz – założycielki i głównego projektanta marki – powstają fantastyczne kapelusze, łączące najnowsze trendy modowe z doskonałą jakością wykonania. W pracowni możemy też znaleźć modele oraz fasony robione i zdobione ręcznie, według tradycyjnych metod wykonawców zawodu modysty. O kapeluszach, stylu i odwadze porozmawiam z założycielką i projektantką – Katarzyną Mistewicz.

Zahyrra: Kiedy i jak rozpoczęła się Twoja przygoda z kapeluszami?
Katarzyna Mistewicz:
Zawsze lubiłam nosić coś na głowie. Kiedy jako nastolatka „dopadłam” kolekcję kapeluszy mojej babci, wiedziałam już, że ten typ nakrycia głowy jest dla mnie. Pierwszy kapelusz dostałam w prezencie i tak go znosiłam, że wrócił do pierwotnego kształtu surowca wykorzystywanego przy produkcji kapeluszy (śmiech!). Później szukałam czegoś dla siebie w popularnych sklepach, ale jak się okazało, rozmiary były nieodpowiednie, a jakość zupełnie inna od tej, do której przyzwyczaiły mnie kapelusze babci. Kieszeń studentki nie pozwalała jednak na wizytę w pracowni modystki. Wtedy właśnie wpadłam na pomysł połączenia jakości produktu spod ręki rzemieślnika z ceną z „sieciówki”.

Z: Ale co konkretnie Cię tak oczarowało?
KM:
A jak Ty postrzegasz kobietę w kapeluszu? Nie widzisz w niej klasy i kobiecości? Ja tak! Uwielbiam elegancję w każdym wieku oraz cenię klasykę. To są moje pierwsze skojarzenia, kiedy pytasz o to, co w kapeluszach mnie oczarowało. Podoba mi się również to, jak nakrycie głowy podkreśla indywidualny styl każdego z nas.

Z: Z jakimi trudnościami musiałaś sobie poradzić zakładając swoją firmę?
KM:
Cztery lata temu, oczekując przyjścia na świat mojej drugiej córeczki, otworzyłam sklep internetowy. Pamiętam jakie emocje wywołało we mnie pierwsze zamówienie (śmiech!). Ten przypływ radości, jaki nadal towarzyszy mi przy każdym kolejnym zamówieniu, nie pozwala mi myśleć o trudnościach i wątpliwościach.

Z: Kiedy poczułaś, że to jest to, co chcesz robić i że ma to sens?
KM:
Moment, w którym zdałam sobie sprawę, że „sprawy kapeluszowe” zajmują mi więcej czasu niż czas jaki moje dzieci spędzały w przedszkolu, spowodował, że zaczęłam myśleć o tym, aby pasję przekształcić w pracę. Bardzo mnie to ucieszyło, bo zawsze marzyłam o robieniu czegoś, co lubię.

Z: Opowiedz o marce HatHat?
KM:
Wiem, że nie będę oryginalna, ale zacznę od mówienia o miłości. Marka HatHat powstała właśnie z połączenia pozytywnych uczuć, którymi darzę modę, oryginalność i piękno. Jest to marka, która łączy klasykę formy ze zmiennością trendów oraz przemyca modowe nowinki w postaci koloru czy dodatku, zachowując jednocześnie ponadczasowy kształt. HatHat jest dla osób kochających stylowy wygląd oraz dla tych, które cały czas eksperymentują i bawią się swoim wizerunkiem.

Z: Czy projektanci mody chętnie wykorzystują kapelusze w swoich stylizacjach?
KM:
Dla kilku polskich marek nasze kapelusze to tajna broń, ale to zachowajmy w tajemnicy (śmiech!). Kapelusze HatHat od pierwszych projektów miały zaszczyt gościć w polskich mediach (śmiech!). Pisały o nas najpopularniejsze portale zajmujące się modą, polecały nas „tłuste”, kolorowe magazyny i byliśmy na głowach osób, które podziwiamy i szanujemy. Praca nad wizerunkiem HatHat to codziennie nowy kontakt i możliwość wspaniałej współpracy.

Z: Do jakich projektów jesteś zapraszana i jakie projekty Cię interesują?
KM:
W HatHat’owni spotykam się nie tylko z klientkami, ale również z artystami, stylistami, projektantami, celebrytami i blogerami. Każdy przychodzi z innym tematem. Wiele propozycji jest interesujących, ale najchętniej biorę udział w tych, które tak, jak marka HatHat są pełne pasji. Uwielbiam również projekty – wyzwania. Pracując pod presją czasu czy autorytetu partnera, starając się sprostać zadaniu znalezienia nowego surowca, koloru czy formy stale się uczę. Wybieram projekty, które mnie rozwijają.

Z: Jakie są rodzaje kapeluszy i jakie dziś spełniają funkcje?
KM:
Historia mody pokazuje jak wiele rodzajów kapeluszy zostało stworzonych biorąc pod uwagę ówczesne trendy oraz potrzeby w zależności od uwarunkowań kulturowych czy szerokości geograficznej. W naszej kulturze i warunkach prym wiedzie filcowa Fedora. Aktualnie kapelusze nosi się głównie po to, aby być modnym lub wyrazić siebie poprzez dopełnienie swojego indywidualnego wizerunku.

Z: Jakie widzisz zalety w noszeniu kapelusza?
KM:
Nie będę tu mówić o chowaniu „złych” włosów i chęci wyróżnienia się. Kapelusza nie zakłada się tylko raz. Jak już znajdziemy idealny fason dla siebie i przekonamy się, że wizerunek stworzony w całości z nakryciem głowy jest nasz, to tak już zostanie na zawsze (śmiech!). Przypomnijmy sobie Jessice Albe. Jej kolekcja kapeluszy zdaje się już być gigantyczna… Ja kapelusz po prostu zakładam, bez szukania zalet czy wad.

Z: Ja widzę jedna zaletę i dwie wady. Zaletą jest to, że trzeba trzymać głowę wysoko (śmiech!). Wadą natomiast jest fakt, że zimą oraz jesienią marzną uszy i już… Drugą natomiast wadą jest fakt, że czapkę zawsze mogę włożyć do kieszeni, a kapelusza już nie (śmiech!) – Co Ty na to?
KM:
Zaskoczę Cię! W ofercie HatHat znajdziesz aktualnie trzy modele, w tym jeden typowo plażowy, które możesz zwinąć i schować do torebki. Jednak kapelusz i czapka to zupełnie dwie różne „bajki” – inny klimat, inny styl. Nie konkuruję z czapkami. Zima w Polsce na szczęście trwa krótko i wtedy czapka ma swoje 5 minut. Pozostała część roku należy do kapeluszy (śmiech!)

Z: Jakimi zasadami należy się kierować dobierając kapelusz?
KM:
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na swój obwód głowy, kształt twarzy, wzrost i wreszcie ogólny styl ubierania. Łącząc te elementy będziemy wiedzieć jakiego rodzaju kapelusza należy szukać dla siebie. W kwestii obwodu – warto go zamierzyć centymetrem krawieckim i znać tak jak znamy na przykład swój rozmiar buta -na pewno pomoże to w zakupach internetowych.

Z: Jak kapeluszem możemy korygować swój wygląd?
KM:
Patrząc na swoje odbicie w lustrze widzimy kształt twarzy. Przy pomocy szminki możemy odrysować kontur, który będzie przypominał koło, kwadrat, trójkąt czy prostokąt. Przyroda uwielbia owal i właśnie do tego wyglądu możemy dążyć wybierając formę kapelusza – optycznie skracając, wydłużając czy wyszczuplając twarz. Pamiętajmy też, że im jesteśmy wyżsi, tym szersze możemy nosić rondo. Kapeluszem możemy również podkreślić styl w jaki się ubraliśmy. Forma kapelusza BB z opadającym rondem przywołuje skojarzenia z stylem hippie, a klasyczna Fedora dodaje elegancji. Uważam również, że kapelusz to kropka nad „i” – jest dopełnienie stylizacji.

Z: Komu, zdecydowanie i uczciwie nie poleciłabyś noszenia kapelusza?
KM:
Z HatHat’owni nikt nie wychodzi bez kapelusza (śmiech), a ja nie spotkałam się jeszcze z przypadkiem „kapeluszowo-beznadziejnym” (śmiech!). Wiele kobiet błędnie sądzi, że ich twarze są okrągłe i żaden kapelusz nie będzie im pasował, ale nawet do takiego kształtu można coś dopasować.

Z: Myślę, że wiele kobiet, szczególnie podczas oglądania starych filmów, marzy o kapeluszu, ale nie decyduje się na zakup z obawy, że będą wyglądać śmiesznie lub odwrotnie, kapelusz doda im lat? Co o tym myślisz?
KM:
Wszystko jest kwestią właściwego doboru nakrycia głowy. Możliwość przymierzenia wielu fasonów, jaką daje na przykład mój showroom, pozwoli nam ocenić w czym wyglądamy i czujemy się dobrze. Ja z chęcią doradzam moim klientkom. Nazywam siebie „hatfitterką”, bo podobnie jak brafitterka pomaga nam dobrać idealny biustonosz, również przy wyborze kapelusza możemy potrzebować pomocy. Serdecznie zapraszam do mojej pracowni.

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć przepiękną projektantkę w różnych fasonach kapeluszy, więcej na http://www.hathat.pl/

Zahyrra_HatHat_1 Zahyrra_HatHat_22