Sonia Hensler  – ilustratorka i designerka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (2007). Od ośmiu lat pracuje i mieszka w Wielkiej Brytanii. Artystka tworzy fantastyczne ilustracje inspirowane wiktoriańskim stylem, charakteryzujące się ciemną, ostrą, dramatyczną kreską. Pracowała między innymi dla takich marek jak: LOEWE, Topshop, Philips, Orska czy Reem Acra, oraz dla magazynów takich jak:  Gala, Sukces Twój Styl, The Wall Street Journal. Mówi o sobie: pewna siebie, uparta – wie, czego chce. Kocha ostre przedmioty, kolce, szpilki i rogi…

Zapraszam na intrygująca rozmowę z Sonią – o snach i marzeniach…

Zahyrra: Jak opisałabyś utalentowanego artystę?
SH:
  To ktoś, kto ma pasje, tworzy z miłości, z wewnątrz siebie. Każdy z nas jest utalentowany w rożnych dziedzinach. Dla mnie najbardziej inspirującym człowiekiem jest Pierre Gagnaire – paryski kucharz – to geniusz, który potrafi obrazem, smakiem i węchem nas zachwycić!

Z: Czyli nie umiesz gotować – tak (śmiech!)?
SH:
Tylko trochę, ciągle się uczę, ale na szczęście mój partner był kucharzem w restauracjach z “gwiazdkami Michelin’a” w Londynie wiec gotuje dla mnie bardzo często (śmiech)!

Zahyrra: Skąd czerpiesz inspiracje?
SH:
Inspirują mnie ludzie, miejsca, natura oraz moje sny.

Zahyrra: Czytałam kiedyś, że można kontrolować swoje sny, to znaczy, że możemy nauczyć się śnić takie obrazy, jakich pragniemy. Opowiedz mi o swoich snach. Pamiętasz je po przebudzeniu? W jaki sposób sny potrafią Cię inspirować?
SH:
Czasami zdarza mi się kontrolować sny, ale to już w trakcie jak śnie. Po przebudzeniu pamiętam je doskonale. Czasami bywa to męczące, bo po ciężkim dniu, chciałabym nocą odpocząć, a budzę się zmęczona. Zapisuje sny i wracam do nich jak potrzebuję inspiracji. Zawsze coś ciekawego znajdę.

Zahyrra: Co daje impuls dla projektu?
SH:
Nie mam pojęcia. To jest we mnie, zawsze było. Nie mogę się doczekać momentu, aby coś narysować.  Czasami ignoruję niektóre ważne rzeczy – niestety, myśląc o rysunku – jaki kolor użyję, co rysowana postać będzie miała na głowie… Kocham rysować rożne rzeczy na głowie moich bohaterek.

Z: Jakie konkretne techniki malarskie używasz?
SH:
Stale sobie obiecuje, że będę próbować różnych, nowych technik, ale kończy się zawsze na tuszu i ołówku. Jestem niecierpliwa, muszę szybko widzieć efekt mojej pracy.

Z: Czy oprócz apaszek zaprojektowanych dla polskiej marki ShallWe, Twoje prace były wykorzystywane na ubraniach czy powiedzmy ogólnie – designie?
SH:
Tak, zaprojektowałam już dość dawno ilustrację na koszulki dla Top Shop’ów Londynie,  inny wzór chusty dla Reem Acra z Nowego Yorku oraz współpracowałam z Joanną Hawrot, świetną projektantką z Krakowa. Projektowałam również na indywidualne zamówienia na przykład tapety wykorzystywane w różnego typu wnętrzach czy obicia krzeseł.

Z: I jak te projekty zostały przyjęte?
SH:
Mam nadzieje, że dobrze, ale chyba lepiej zapytać moich klientów, co o tym myślą. Ja dałam z siebie sto procent.

Z: W jednym z wywiadów powiedziałaś: „Wszystko, o czym myślę, spełnia się, więc nie mam nierealnego marzenia! Wszystko, czego chcę, staje się, wcześniej bądź później, w odpowiednim czasie.”  Zapytam więc przewrotnie i z uśmiechem: jak to się dzieje w Twoim przypadku: masz małe marzenia, więc łatwo jest spełnić, znasz tajemnicę spełniania marzeń czy jesteś wybrańcem Pana Boga?
SH:
 Znam tajemnice! Trzeba swoje marzenia wizualizować, myśleć pozytywnie. Same przychodzą!

Z: Sama przed chwilą przyznałaś, że jesteś niecierpliwa – chcesz szybko zobaczyć efekt swojej pracy? Niecierpliwość kłóci mi się ze spokojem wynikającym ze stwierdzeniem „wcześniej bądź później, w odpowiednim czasie”.
SH:
To dość proste. Jak rysuje lub tworzę muszę mieć efekt natychmiastowy, jestem niecierpliwa, bo mam wpływ na rysunek. A na marzenia nie mam wpływu od tak, są ode mnie niezależne. Jestem optymistką i czekam cierpliwe, co mi Wszechświat przyniesie. A na pewno przyniesie w odpowiednim czasie.

Z: Co Cię wzrusza najmocniej?
SH:
Moje dzieci, kiedy śpią. Mój partner, gdy powie mi coś bardzo ciepłego – co zdarza się niezwykle rzadko (śmiech!) oraz muzyka.

Z: Dziękuję Ci bardzo za rozmowę!

Więcej fantastycznych prac Sonii Hensler możecie zobaczyć na stronie: http://www.soniahensler.com/