Filozofia marki Nubee to one size, formy dopracowane do perfekcji, dostępne w krótkich, limitowanych seriach, wykonane z polskich tkanin. Projekty Natalii Miziołek tworzone z potrzeby piękna oraz wygody, to nie tylko ubrania, ale styl życia, którego podstawą jest komfort, funkcjonalność i jakość. Ambicją projektantki jest to nie tylko produkcja i sprzedaż ubrań, ale także promocja młodych twórców w dziedzinie mody, ale także fotografii, malarstwa, filmu czy muzyki. Entuzjazm, życzliwość, otwartość wobec ludzi i talent – oto Natalia Miziołek.

Z: Jak narodził się pomysł na Twoją markę? Na rynku jest wiele ciekawych projektów oversize’owych, wygodnych i oryginalnych. Co Ciebie odróżnia od innych?
NM:
Nubee powstało w 2012 roku, a wtedy na rynku nie było aż tylu marek o podobnym profilu, jak obecnie. Wówczas do oversize’u trzeba było raczej przekonywać. Pierwsze moje projekty powstały jeszcze w trakcie studiów i stały się bestsellerami. Ze względu na to, że w ostatnim roku ilość marek kopiujących moje modele mnoży się jak grzyby po deszczu, zmieniłam proces produkcyjny. Staram się nie kupować łatwo dostępnych materiałów – większość z nich robię na zamówienie lub sprowadzam z Włoch. Nie powtarzam limitowanych materiałów dzięki temu praktycznie, co tydzień mamy nowości w ofercie, również dostępna ilość modeli jest mocno ograniczona. Tworzę, krótkie limitowane serie – na przykład czasem powstaje tylko jeden egzemplarz, czasem kilka, ale nie więcej niż 20 sztuk z każdego rodzaju.

Z: Taki model biznesu wymaga od Ciebie dużej pomysłowości i elastyczności?
NM:
Na początku, zaraz po powstaniu marki, korzystałam z usług pewnej firmy, która robiła mi przeszycia. Niestety wraz z rozwojem firmy i rosnącą liczbą zamówień, zaczęły pojawiać się błędy oraz spadła jakość wykonania. To zmobilizowało mnie do otworzenia własnej pracowni. Dzięki temu jestem w stanie szybko reagować na potrzeby moich klientów, wprowadzać nowe rozwiązania oraz mam pewność, że moje ubrania są dopracowane i dobrze obszyte.

Z: Krótkie, limitowane serie, nowe tkaniny, jak udaje Ci się utrzymać rozsądne ceny przy powiedzmy stałych kosztach początkowych.
NM:
Cała filozofia marki opiera się na krótkich seriach. Dlatego też Nubee posiada własną pracownie, gdzie wszystkie projekty powstają od początku do końca. Przy własnym szyciu cena „wytworzenia” nie ulega zmianie. To nie jest tak, jak w przypadku zlecania projektów dużym zakładom produkcyjnym – im więcej zamówisz tym taniej zapłacisz. Dzięki temu mam kontrolę nad cały procesem od początku do końca, a wprowadzenie nowych tkanin nie jest żadnym problemem.

Z: Do jakich klientów jest dedykowana Twoja marka?
NM:
Marka Nubee skierowana jest dla świadomych klientów, którzy w dobie tak licznych kopii dostępnych dookoła umieją wybrać oryginał, docenić jego ograniczoną ilość oraz którzy dbają o to, gdzie powstaje produkt, kto jest jego autorem, oraz w jakich warunkach jest wykonywany. Projekty są bardzo uniwersalne. Wielbicielkami ubrań Nubee są dziewczyny mające kilkanaście lat, ale też kobiety 60+. Dzięki dużej ilości dostępnych projektów każdy znajdzie coś dla siebie. Zdarza się i że nawet panowie wybierają niektóre projekty z oferty.

Z: Filozofia marki to one size i formy dopracowane do perfekcji? Jak długo dochodzi się do perfekcji w Twoim przypadku?
NM:
Tak, wszystkie projekty Nubee to one size, które w trakcie procesu produkcji są wielokrotnie poprawiane tak, aby pasowały od rozmiarów od 36 do 42 są. Każda zmiana tkaniny powoduje zmianę formy i kroju, i ten proces cały czas trwa, co jednocześnie bardzo rozwija moją wyobraźnie i często daje impuls dla nowych projektów.

Z: W czym Twoje artystyczne wykształcenie Ci pomaga, a w czym przeszkadza?
NM:
Myślę, że moje wykształcenie mi pomaga. Oczywiście studia nie są gotową receptą na wszystko. W połączeniu z nabywanym doświadczeniem, oraz odrobiną szczęścia można osiągnąć dużo.

Z: Skąd czerpiesz praktyczną wiedze o biznesie? Od mamy?
NM:
Biznesu uczę się cały czas. Na początku w ogóle nie podchodziłam do Nubee biznesowo. Realizowałam swoją pasję. Dopiero jak ludzie odkryli i polubili markę oraz zaczęli zamawiać coraz więcej moich projektów, zaczęłam zastanawiać się nad „biznesowymi” rozwiązaniami. Na pewno doświadczenie mojej mamy, która już ponad 20 lat prowadzi swój biznes, było i jest bardzo pomocne. Dzisiaj, po kilku latach pracy nad budowaniem swojej marki – ucząc się na swoich błędach i zdobywając nowe doświadczenia wiem, że bez dobrego marketingu nawet najciekawszy i najlepszy projekt trudno jest sprzedać.

Z: W kwietniu otworzyłaś swój showroom, który łączy się z  galerią sztuk wizualnych i klubokawiarnią, gdzie oprócz sprzedaży kolekcji, co miesiąc organizowane  są wernisaże, a do Strefy Mody zapraszani są gościnnie nowi projektanci. Nie boisz się konkurencji? Zwłaszcza, że jak sama mówisz, dbasz, aby twórczość projektantów współgrała z industrialnym wnętrzem showroomu jak i kolekcją Nubee?
NM:
Ludzie, którzy tworzą coś swojego, co wynika z potrzeby ich serca, doświadczenia, wykształcenia, a nie kopiują innych, nigdy nie będą dla siebie konkurencją. Wręcz przeciwnie – razem możemy więcej. Większość młodych ludzi będących jeszcze na studniach nie ma zbyt wielu możliwości pokazywania swojej twórczości. Dlatego chętnie udostępniam im przestrzeń Nubee. Wierzę, że takie kooperacje przynoszą korzyści obu stronom.

Z: A czy bywasz zazdrosna?
NM:
Bywam zazdrosna – jak każdy (śmiech) – szczególnie wtedy, kiedy ktoś pierwszy osiągnie cel, który ja postanowiłam osiągnąć (śmiech). Oczywiście zazdrość odczuwam tylko przez kilka sekund (śmiech), bo później cieszę się sukcesem innych i podziwiam ich za to, że udało im się tyle osiągnąć.

Z: Kolejnym etapem rozwoju marki w Łodzi będzie powstanie Nubee – Przestrzeń Przemysłu Kreatywnego otwartego dla wszystkich klientów. Na czy polega projekt i jaki jest jego cel?
NM:
Tak, kolejny, nowy adres Nubee to Piotrkowska 130, w Łodzi, gdzie powstaje Przestrzeń Przemysłu Kreatywnego. W projekt miejsca wlicza się wiele jego funkcji użytkowych. Oprócz możliwości zakupu limitowanych projektów marki Nubee, będzie można wziąć udział w wielu ciekawych imprezach kulturalnych takich jak wystawy fotograficzne czy malarskie, ale również wernisażach sztuki użytkowej na przykład mebli. Będą organizowane cykliczne pokazy mody zarówno marki Nubee, jak i innych młodych twórców po szkołach artystycznych oraz warsztaty związane z modą, które będę współorganizować razem z Fabryką Stylu. W Przestrzeń Przemysłu Kreatywnego będą się również odbywać kameralne koncerty muzyki alternatywnej oraz pokazy multimedialne studentów Łódzkiej Szkoły Filmowej.

Z: Powiedziałaś, że nawet na najdrobniejszy sukces musiałaś sobie zapracować naprawdę ciężką pracą. Czyli…?
NM:
Zaczynałam od zera. Bez wsparcia finansowego od nikogo. Miałam mała sumę odłożonych pieniędzy, za które kupiłam pierwsze materiały i uszyłam pierwsze projekty. Początki były bardzo trudne. Pracowałam wtedy na pełny etat od godziny 10 do 18, a po pracy jechałam po odszyte projekty, fotografowałam je – wystawiałam w multibrandach. Następnie do 3 w nocy pakowałam paczki, z którymi następnego dnia przed pójściem do pracy biegłam na pocztę. Tak było dzień w dzień przez pół roku, może dłużej zanim Marka Nubee pozwoliła mi na to abym mogła zaryzykować, rzucić pracę i poświecić się tylko jej.

Z: Dziękuję za rozmowę.

Więcej projektów Natalii Miziołek znajdziecie na www.nubee.pl

Zahyrra_Nubee_1 Zahyrra_Nubee_2 Zahyrra_Nubee_3 Zahyrra_Nubee_4 Zahyrra_Nubee_5