Business Moda Psychologia

Garnitur czy dres? Ubiór a efektywność w pracy

Nasz ubiór potrafi wiele o nas powiedzieć. Jest to swego rodzaju sposób wyrażania siebie. Udowodniają to oczywiście projektanci ubioru oraz styliści, jednak w sklepie to my decydujemy, co aktualnie chcemy kupić i nosić. Mimo mody, która dyktuje nam tzw. trendy na dany sezon, bardzo często robiąc zakupy, staramy się „odsiać” z tego to, co jest na „topie”, od tego, co będzie do nas pasować. Gust jest sprawą indywidualną, podobno zmienia się co siedem lat, ale udając się w pewne miejsca i na pewne okazje zawsze obowiązuje strój formalny. To oczywiste, że na wesele mężczyźni założą garnitury, a kobiety eleganckie sukienki. Na rozmowę kwalifikacyjną zaś założymy białą koszulę, panowie – obowiązkowo krawat, a panie spódnice i szpilki.

Nie bez powodu mówi się, że ubiór świadczy o człowieku, że to nasza wizytówka. Ubranie się stosownie do okazji komunikuje otoczeniu, że dana osoba wie jak się zachować. W przypadku rozmowy kwalifikacyjnej stosowny ubiór pokazuje, że kandydatowi zależy na pracy i że chce wypaść jak najlepiej. Stanowi to wyraz szacunku dla potencjalnych przełożonych i tym samym dla instytucji, w której przebywa. Oczywiście gdy już zostaniemy zatrudnieni, w zależności od kultury nowego miejsca pracy ubieramy się podobnie do współpracowników. Pracując w sklepie jubilerskim będziemy ubrani bardziej elegancko niż pracując w sklepie spożywczym. Na budowie obowiązuje strój roboczy, a na spotkania biznesowe zakładamy zwykle garnitury i garsonki. Czy jednak zawsze tak musi być? Czy miejsce pracy, w którym spędzamy większość swojego życia, nie może pozwolić nam na swobodę ubioru tak, abyśmy czuli się komfortowo? A może jednak ubranie nie odgrywa tak ważnej roli w naszym życiu?

Naukowcy już dawno dowiedli, że ubiór ma na nas szczególny wpływ. Strój może pomóc nam zwiększyć naszą pewność siebie, a czasem nawet poprawić humor. Ponad to pamiętajmy, że miejsce pracy wymaga od nas innych zachowań niż dom, dlatego też i ubiór powinien być inny. Pięknie byłoby móc założyć dres do pracy, ale z racji tego, że zwykle zakładamy go po powrocie do domu i w nim odpoczywamy, to niestety na stanowisku pracy mógłby za bardzo kojarzyć się nam ze swobodą i relaksem, co w efekcie mogłoby wywołać u nas większe rozleniwienie podczas wykonywania obowiązków w pracy – a tego pracodawca zdecydowanie będzie unikał. W życiu pełnimy różne role i podobnie jak aktorów na scenie, tak i nas obowiązuje właściwy kostium.

Psycholog Abraham Rutchick wykonał eksperyment na grupie studentów, prosząc by ci ubrali się bardziej formalnie niż zwykle i wypełnili ankietę, której celem było, o czym oczywiście studenci nie wiedzieli, badanie ich procesów myślowych podczas rozwiązywania różnych zadań.

Wyniki były dość zaskakujące, bowiem okazało się, że strój faktycznie nie tylko miał wpływ ich na procesy myślowe, ale także na sposób dochodzenia do rozwiązania. Studenci w garniturach wykazali się o wiele bardziej abstrakcyjnym tokiem myślenia, niż ci ubrani w strój codzienny. Ci drudzy nie byli w stanie wyjść poza pewne utarte schematy myślowe.

Naukowcy spekulują, że ten związek może wynikać z faktu, że liderzy biznesu muszą skupić się na realizacji większej wizji, podczas gdy ich pracownicy powinni bardziej skupiać się na realizacji zadań szczegółowych. Należy jednak pamiętać, że abstrakcyjne myślenie nie jest koniecznie lepsze, po prostu myślenie abstrakcyjne oznacza jedynie szerszy pogląd, ale powoduje jednocześnie mniejsze skupienie na szczegółach.

Myślenie abstrakcyjne wiąże się z pojęciami, które nie mają swoich rzeczywistych odpowiedników, jak np. pojęcie Boga. Myśląc abstrakcyjnie jesteśmy w stanie czytać między wierszami, czyli na przykład umiemy wyczuć sarkazm w czyjeś wypowiedzi lub zrozumieć żart. Myślenie abstrakcyjne pobudza naszą wyobraźnię. Dzięki niemu jesteśmy w stanie zwizualizować sobie przedmioty albo sytuacje, które nie mają w danej chwili miejsca, analizować je i szukać oryginalnych rozwiązań, wobec postawionych przed sobą problemów. Są to cechy bardzo pożądane u pracowników i świadczą o ich efektywności. Powyższy eksperyment pokazał, a był dla pewności powtarzany jeszcze kilka razy, że ubiór formalny wzmaga naszą skuteczność podczas pracy.

Dwóch innych badaczy w 2012 roku przeprowadziło inny eksperyment o nazwie „Ubranie – poznanie”. Podzielili oni badanych na trzy grupy, z czego dwóm dali do założenia białe fartuchy. Jednej grupie w powiedzieli, że mają fartuchy lekarskie, a drugiej malarskie. Trzecia grupa pozostała w swoich zwykłych ubraniach. Następnie wszyscy badani mieli jak najszybciej odszukać różnice między serią podwójnych, podobnych obrazków. Okazało się, że najszybciej poradziła sobie z tym zadaniem grupa w lekarskich kitlach. Te osoby podświadomie wcieliły się w rolę lekarzy, u których są wskazane szybkie reakcje oraz trafne diagnozy. Grupa w fartuchach malarskich poradziła sobie najgorzej, przyjmując rolę roztargnionych artystów. Również i ten eksperyment potwierdził, że ubiór wpływa na nasze bieżące działania. Dlatego też w mundurze policjanta będziemy bardziej czujni na wykroczenia przechodniów i kierowców, a w habicie siostry zakonnej możemy zachowywać się pobożniej.

Chciałoby się powiedzieć „to tylko ubranie”, ale rzeczywistość deklaruje nam coś zupełnie odwrotnego. Nasz styl to jedno, a ubranie do pracy to drugie. Choć w tym pierwszym możemy nosić to, co nam się podoba i odzwierciedlać swoją osobowość, to w pracy niestety, powinniśmy zakładać odpowiedni strój, który pomoże zwiększyć naszą efektywność. Warto pamiętać o tym, mając własną firmę i pracując zdalnie z domu. W piżamie nie wypracujemy tyle ile moglibyśmy, zakładając wyprasowaną koszulę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *