Ludzie Moda Psychologia

Czy jesteś świadoma swej figury? – o typach sylwetki

W poszukiwaniu własnego stylu najważniejsze jest „odsiewanie” tego, co do nas nie pasuje, a dobieranie ubioru, który podkreśli nasze atuty.

Każda kobieta powinna mieć świadomość swoich mocnych i słabych stron,  ale jak w praktyce przeanalizować własną sylwetkę, tak aby dobrać do niej odpowiednie ubrania? Wszak nie od dziś wiemy, że w tej samej sukience, każda z nas będzie wyglądać inaczej. Czasami bardziej korzystnie, czasami mniej. Pomoże nam w tym poniższe podsumowanie. Przedstawię kilka typów sylwetek, w których każda kobieta znajdzie siebie oraz krótko opiszę fasony najbardziej dla niej odpowiednie.

Sylwetka Y – zwana również często chłopięcą bądź sylwetką pływaczki. Jej dominantami są szerokie ramiona, brak wcięcia w talii lub jej słabe zaznaczenie, wąskie biodra i szczupłe, zgrabne nogi. Przy dobieraniu ubioru do tej postury, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na wyrównywanie proporcji pomiędzy górą a dołem (potrafią niekiedy różnić się nawet o dwa rozmiary). Skupiamy się zatem na optycznym zmniejszeniu ramion oraz na zaznaczeniu talii i poszerzeniu bioder. Możemy to zrobić poprzez konkretne fasony: sweterki w serek, taliowane koszule, cygaretki czy spódnice cięte z koła. Dobrze się tu również sprawdzają duże wzory, marszczenia czy przeszycia w dolnych partiach. Przykładem są tu sylwetki Cameron Diaz czy Demi Moore.

 

Sylwetka H – to sylwetka, która charakteryzuje się tą samą szerokością ramion i bioder, przy jednoczesnym braku wcięcia w talii. Brak jej łuków i zaokrągleń. Najczęściej biodra i nogi również są bardzo szczupłe i lekko kanciaste. Musimy więc stworzyć iluzję krągłości i kobiecości poprzez dobre dopasowanie ubrań. Najłatwiej jest to zrobić poprzez asymetrię,  warstwowość oraz wzory. Bluzki i koszule zapinane kopertowo, spodnie z wysokim stanem czy cygaretki odsłaniające kostki, sukienki z rozkloszowanym dołem, a nawet bombki! Na wierzch krótka kurtka, ramoneska bądź dłuższy płaszcz, ale zawsze ściągnięty paskiem.  Tę sylwetkę naprawdę da się ubrać tak, aby była kwintesencją kobiecości. Przykładami są: Kinga Rusin, Kate Hudson, Eva Longoria.

 

Sylwetka O – szczupłe nogi i ręce, proporcjonalne ramiona i biodra oraz nieszczęsna warstwa tłuszczyku wokół talii. Często jest to warstwa, której nie da się całkowicie zlikwidować ani dietą ani ćwiczeniami. Kobiety o sylwetce O, dość stereotypowo wyobrażamy sobie jako dość pulchne panie, o wydatnym, „ciążowym” brzuchu. I z jednej strony jak najbardziej słusznie, bo z nadwagą tak to właśnie wygląda. Co jednak ze szczuplejszymi paniami? Oponka również im utrudnia dobór stylizacji. Nawet wśród gwiazd znajdziemy te o kształcie sylwetki O, np. Liv Taylor, Naomi Campbell czy Drew Barrymore. Jak się więc ubrać, aby nasza sylwetka lepiej wizualnie wyglądała? Przede wszystkim fasony opinające się na brzuchu są zakazane, począwszy od zwykłego t-shirtu, aż po elegancką sukienkę. Wszystkiemu co przylega do ciała w jego górnej części, mówimy nie! Natomiast dół to jak najbardziej obcisłe spodnie i spódnice, podkreślające zgrabne nogi. Sukienki oversize czy w literę A też będą naszymi sprzymierzeńcami.

 

Sylwetka A – Pani A ma szczupłe ramiona i brzuch, niewielki biust, ładne wcięcie w talii, ale masywne uda i biodra. Często ramiona są węższe niż biodra, ale nie zawsze. Łydki i kostki mają tendencje do puchnięcia. Generalnie góra sylwetki jest drobniejsza i smuklejsza od dołu. Aby zniwelować dysproporcje musimy lekko poszerzyć ramiona i podkreślić talię.  W związku z tym możemy sobie pozwolić na szaleństwo przy doborze bluzek i koszul. Mogą być wzorzyste, mieć aplikacje na ramionach, bufki przy rękawach. Koronki czy kieszenie na biuście również są mile widziane. Swetry o szerokich splotach również nadadzą sylwetce kształtu. Jedyne o czym musimy pamiętać to zaznaczenie talii. Workowate fasony nie są dla kobiet A-kształtnych. Jeśli chodzi o dół, wszystko zależy od tego, jak czujecie się ze swoim ciałem. Jedne panie maskują biodra, inne stawiają na bardziej obcisłe kroje. Osobiście uważam, że ta sylwetka jest bardzo kobieca i nie widzę powodu, aby ją ukrywać. W końcu jej właścicielkami są Rhianna i Shakira. Jeśli chodzi o długość, to najbardziej polecam midi, bardzo ładnie kształtującą sylwetkę.

 

Sylwetka X – sylwetka, o której się mówi, że jest idealna. Niemalże każda kobieta o niej marzy. Charakteryzuje ją proporcjonalność i kobiecość. Ramiona i biodra są tej samej szerokości, talia bardzo wyraźnie wcięta, a nogi i pośladki  krągłe. Do kategorii tej, wbrew stereotypom, nie należą tylko mocniej zbudowane Kim Kardiashan czy Nigella Lawson, ale także drobne Gigi Hadid. Przy tego rodzaju sylwetce nic nie trzeba tuszować, zasłaniać. Najlepiej sprawdzą się fasony, które lekko odsłaniają biust i zaznaczają talię. Spodnie rurki czy ołówkowa spódnica podkreślą symetryczność figury.

Drogie Panie, dopóki podkreślacie swą talię, wszystko jest dla was dozwolone!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *